reallifestories.top


Konopie indyjskie jako pomidory

Wiele lat temu kuzyn Tomka (trzy lata starszy od niego samego) posadził w przydomowym ogródku na wsi konopie indyjskie. Pielęgnował je, podlewał, dbał jak tylko mógł. Niestety w tym też czasie został powołany do wojska i nie bardzo wiedząc co może zrobić z posadzoną rośliną poprosił swoją matkę aby o nią dbał i ją podlewała etc. gdyż są to pomidory. Jego matka sumiennie spełniała jego prośbę jednak gdy krzak wyrósł na dwa metry w górę, stwierdziła że coś tu nie gra… Dodatkowo znajome ze wsi utwierdziły ją w przekonaniu że jednak nie są to pomidory ale „marihuana”. Ze względu na to, matka kuzyna Tomka ścięła za wcześnie niedojrzałe jeszcze całkowicie krzaki co sprawiło że roślina zupełnie nie nadawała się jeszcze do celów rekreacyjnych. Sporą część ściętej rośliny zjadła ostatecznie krowa…